Akcja książki Harry Potter i Przeklęte Dziecko

Posted by admin on

To część przygód słynnego czarodzieja, o której słyszało zdecydowanie mniej osób. O czym traktuje książka Harry Potter i Przeklęte Dziecko i czy warto się z nią zapoznać?

Opowieść pełna przygód czy historia o relacjach rodzinnych?

Choć sztuce (bo tym właśnie jest książka: zapisem przedstawienia teatralnego) trudno odmówić nagłych zwrotów akcji i wielu interesujących wydarzeń, wydaje się, że podstawą dla całości jest tu co innego. W końcu do zdarzeń, jakie miały miejsce, prawdopodobnie by nie doszło, gdyby… Słynny Harry Potter potrafił rozmawiać z własnym synem.

Wszystkie zdarzenia przedstawione w książce Harry Potter i przeklęte dziecko są w zasadzie konsekwencją tego, że rodzicielstwo nie jest znane Potterowi i mężczyzna nie do końca wie, w jaki sposób rozmawiać o trudnych tematach ze swoim synem. Problemy dojrzewania i odrzucenia przez rówieśników dotyczyły Harry’ego na zupełnie innym poziomie, a dodatkowo – Wybraniec przez większość swojego życia był uwielbiany przez pozostałych uczniów, w przeciwieństwie do Albusa, który mierzy się z wygórowanymi oczekiwaniami innych.

Co dzieje się w sztuce?

Podczas poszczególnych aktów możemy zobaczyć, jak obrażony na ojca Albus usiłuje podjąć się misji, której wykonania odmówił Harry. Jednak młody Potter nie ma świadomości czegoś, co wiedział jego ojciec: tego typu działania mogą nieść za sobą wiele konsekwencji.

Podczas prób ocalenia życia Cedrika Diggory’ego przy użyciu zmieniacza czasu, Albus i jego przyjaciel Scorpius Malfoy doprowadzają do coraz gorszych sytuacji. W trakcie jednego z podejść okazuje się wręcz, że… Albus nigdy nie przyszedł na świat, a jego ojciec zginął dwadzieścia lat wcześniej!

Opowieść o przeklętym dziecku to trudna historia o dorastaniu i kłopotach codzienności, które przeplatają się z bardzo ważnymi wydarzeniami. Tym, którzy jeszcze nie przeczytali książki przekazujemy, że całość jest godna uwagi i posiada szczęśliwe zakończenie, choć ilość zwrotów akcji zdecydowanie sprawia, że kilka razy traci się nadzieję na pozytywny rozwój sytuacji.