Książki, które bawią, uczą i leczą

Książki, które bawią, uczą i leczą

Dzieci mają w sobie naturalną potrzebę poznawania otaczającego ich świata: ciekawość ludzi i zjawisk popycha je do sięgania po wiedzę czerpaną podczas rozmów z rodzicami, z filmów i Internetu, z podręczników. Te ostatnie uczniowie często uważają za nudne i trudne, ale są w nich rozdziały, które czytają chętnie ze względu na swoje zainteresowania. A co mają począć w szkole dzieci, które mają jeden typ zainteresowań?

Niegrzeczne i pyskate, ale jakie mądre!


Tak często są postrzegane dzieci cierpiące na zespół Aspergera. Dzieci chore na Aspergera są wygadane, chętnie popisują się wiadomościami, ich wiedza jest bardzo usystematyzowana i szeroka, nie mają problemu z wypowiadaniem się publicznie, chętnie uczestniczą w dysputach na równi z dorosłymi. Problemem jest jednak zakres tej wiedzy. Zespół Aspergera objawia się obsesyjnym pielęgnowaniem jednego rodzaju zainteresowań. Załóżmy, że ich przedmiotem będą dinozaury – dzieci chore na zespół nie wyjdą poza tę tematykę. Nawet kontekst geologiczny, klimatyczny, czy szeroko rzecz ujmując historyczny będą traktować wybiórczo. Do posiadania wiadomości o dinozaurach matematyka potrzebna nie jest, więc miłośnik dinozaurów do takiego podręcznika dobrowolnie nie sięgnie.

Tę chorobę znano od dawna, ale nie potrafiono ani jej szybko rozpoznawać, ani wspomagać chorych. Teraz terapie rozpoczęte we wczesnym okresie rozwoju pozwalają na znaczne ograniczenie zaburzeń zachowania, a wśród środków terapeutycznych są dobrej jakości książki dla dzieci z zespołem Aspergera.

Książki, które leczą


Jeśli książki dla dzieci z zespołem Aspergera mają spełnić swoją rolę terapeutyczną, to muszą napisać je autorzy mający szeroką wiedzę ogólną i bardzo dobrą wiedzę o samej chorobie. Podręczniki szkolne czy książki popularyzujące jakieś zagadnienie naukowe powinny przedstawiać problematykę w ujęciu szerokim, obejmującym całość zagadnienia. Dziecko chore na Aspergera trudno przekonać, aby przestało się interesować geografią i zaczęło się uczyć fizyki. Trzeba więc podsunąć mu podręcznik, w którym tematyka geografii łączy się w sposób naturalny z zagadnieniami z zakresu astronomii, a od tych do fizyki tylko mały krok. Dalej pojawić się mogą powiązania fizyki z chemią i biologią, a wszystko to można analizować jako historię odkryć i wynalazków. Sposobów „przemycenia” wiedzy jest znacznie więcej i dobre podręczniki doskonale sobie w tej roli radzą.