Słodki smak Zemsty Fredry

Komediowa książka Zemsta autorstwa Aleksandra Fredry, choć premierę miała 200 lat temu, pozostaje aktualna po dziś dzień. Kuriozalne losy dwóch panów, mieszkających w jednym zamku, choć wydają się być zabawne, w rzeczywistości są historią o ludzkiej naturze.
Spór o płot
Choć historia konfliktu Cześnika Raptusiewicza i Rejenta Milczka sięga znacznie dalej, to we właściwej historii poznajemy ją od momentu kłótni o postawienie ogrodzenia, rozdzielającego na pół włości wokół zamku.
Sam budynek i otaczająca go posiadłość faktycznie należą po połowie do obydwu mężczyzn, jednakże podczas gdy jeden z nich chce naprawić od dawna uszkodzone ogrodzenie, drugi – każe swemu podwładnemu, Papkinowi, rozgonić murarzy.

Efektem tych działań jest eskalacja sporu między mężczyznami, w wyniku którego syn Rejenta, Wacław, trafia do niewoli Cześnika. Młody mężczyzna oddaje się w nią właściwie dobrowolnie – bowiem zakochany jest w Klarze, siostrzenicy Raptusiewicza.
Aby zrobić na złość sąsiadowi – zaplanuj ślub
Początkowo, Cześnik w ogóle nie jest zainteresowany wzięciem Wacława jako zakładnika – odsyła go, nawet nie wysłuchawszy. Po czasie dochodzi jednak do wniosku, że na złość sąsiadowi, poślubi swą siostrzenicę i Wacława.
Jak można się spodziewać, młodzi nie posiadają się z radości. W ostatniej części historii okazuje się, że konflikt udaje się zażegnać, a Wacław i Klara faktycznie mogą spędzić przyszłość razem. Całość to bardzo przyjemna w czytaniu i wciąż aktualna opowieść, wyolbrzymiająca mankamenty natury ludzkiej.
